Odchudzajmy się zdrowo

Wielu z nas próbowało zaakceptować siebie, przewartościować wszystko, tak by ciało nie miało, aż takiego znaczenia, niestety w konfrontacji ze Światem zewnętrznym oraz przyjętymi wzorcami piękna podejmujemy kolejne próby, szukamy następnej diety lub cudownego środka.

Chciałabym zapewnić, iż nie musi to tak wyglądać. Możemy cieszyć się pięknym, zdrowym ciałem i duchem. Jak pisze Michał Tombak „ natura dała człowiekowi bezinteresownie bezcenne bogactwo – zdrowie. Jedyne, czego zażądała od „ swego dziecka” w zamian – to życie według jej praw”.

Postanowiłam zebrać materiał pozwalający trzeźwo ocenić i być może zachęcić do naszych produktów. Zacznę od chałwy lnianej. „Absolutny hit” jak mawia wielu ceniących zdrowy tryb życia naszych klientów, chcących nieco stracić na wadze, a także tych, którym towarzyszą nietolerancje pokarmowe. To produkt zupełnie nowy, naturalny i bez cukru nie znany w żadnej części świata. Wy jako pierwsi możecie zapisać się w jego historii 😉

Główne składniki wspomnianej chałwy to : siemię lniane, żurawina, orzech ziemny.

Poniżej podaję informacje z niezależnych źródeł:

Garść suszonej żurawiny waży ok. 40g i ma 128 kcal. Nie jest to może mało zważywszy na fakt, że dla niektórych odchudzających się na diecie 1000- 1300 kalorii będzie to stanowiło ok. 10% ich codziennego spożycia kalorii, ale wartość energetyczna to nie wszystko. Żurawina, ze względu na swoje działanie detoksykacyjne, jest pomocna podczas stosowania diet redukcyjnych. Warto zastąpić nią inną przekąskę o podobnej wartości kalorycznej, gdyż wyjdzie to nam tylko na zdrowie. http://www.nazdrowiesposob.com/zurawina/


Orzeszki ziemne
. Chociaż mają mnóstwo kalorii i tłuszczu, nie tuczą. Pomagają schudnąć, dbają o serce, przywracają dobry sen. Orzeszki ziemne, znane też jako orzechy arachidowe i fistaszki, niekoniecznie spożywamy w korzystnej formie. Ile jeść, z czym i jak, by służyły nam najlepiej?
Solidna garść orzechów ziemnych (Arachis hypogaea) to kaloryczna bomba (średnio 595 kcal w 100 g), a jednak fistaszki na pewno nie powodują nadwagi. Niby mnóstwo w nich tłuszczu (stanowi on 46% ich składu), ale daleko im do innych orzechów (bywa, że zawarty w nich tłuszcz przekracza 70%), a zresztą to i tak bez znaczenia. Orzechy te obfitują w kwasy oleinowe, które zamiast odkładać się w postaci tkanki tłuszczowej, obniżają poziom złego cholesterolu we krwi i są zbawienne dla układu krwionośnego. Nic tylko jeść. Bezkarnie. 🙂 Praktyka pokazuje – na orzechach jeszcze nikt nie utył. Z pewnością trudno to zrozumieć, biorąc je pod lupę i licząc im kalorie. Znany amerykański dietetyk prof. Richard Mattes, badający właśnie arachidy, twierdzi, że przyczyny cudownego „znikania” kalorii są trzy:

1. Spożywanie orzeszków tak bardzo syci, że ogranicza spożywanie innych produktów i stąd ogólny bilans kaloryczny jest przyjazny dla organizmu.

2. Orzeszki przyspieszają metabolizm, więc zostają zużyte, a nie odłożone.

3. Niemal nikt z nas orzeszków nie rozgryza na tyle dokładnie, by organizm mógł z nich „wyssać” całe kalorie. Zasadniczo zaleca się precyzyjne rozgryzanie dań, ale w tym przypadku niestaranność wychodzi nam na zdrowie i orzeszki sprzątają w jelitach. Tym skuteczniej, że mnóstwo w nich błonnika – ok. 8 g na 100 g.

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,12423962,Orzeszki_ziemne___przegryzka_pelna_zdrowia_.html

Wielka moc małego ziarna, czyli dieta lniana


Len i jego drużyna to najwięksi sprzymierzeńcy odchudzania, donoszą o tym najnowsze badania. Zachęcamy więc do wypróbowania naszej kuracji.

O pozytywnym wpływie lnu i zawartych w nim kwasów omega-3 na serce i mózg wiadomo nie od dziś. Nowością jest zastosowanie ich w kuracjach odchudzających. Dlaczego dietetyczni guru zalecają produkty z lnu: olej, kaszki, siemię, a nawet… cukierki.

Ponieważ sycą, zmniejszają apetyt i spalają tkankę tłuszczową.

Tłuszczem w tłuszcz 🙂

Rozpoczynając dietę, rezygnujesz z tego, co najbardziej kaloryczne, między innymi z tłuszczów. Źle się stanie, jeśli zignorujesz tłuszcze obecne w rybach morskich czy oleju lnianym. Zawierają one niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), absolutnie konieczne dla zdrowia i utraty wagi. Musisz je dostarczyć sobie z pożywieniem, ponieważ organizm nie potrafi sam ich produkować. NNKT, inaczej znane jako omega-3 i omega-6, znajdują się też w konopiach, orzechach włoskich, oliwie z oliwek i oleju rzepakowym. Oba rodzaje tych kwasów są niezbędne do produkcji ejkanozydów – hormonów odpowiedzialnych za główne funkcje ciała, jak trawienie, produkcja insuliny i magazynowanie tłuszczu. Naukowcy udowodnili, że dodatek tych kwasów do diety obniża masę ciała i pozwala spalić tłuszcz zapasowy, szczególnie z okolic brzucha. Jednym z efektów ich działania jest spadek produkcji insuliny, która sprzyja gromadzeniu tkanki tłuszczowej. Spadek poziomu insuliny sprawia, że więcej tłuszczu zamienia się na energię, co z kolei powoduje, że odczuwasz mniejszy głód. Według najnowszych teorii otyłość i nadwaga to efekt stanu zapalnego, a właśnie olej lniany działa przeciwzapalnie, prowadząc do obniżenia masy ciała.http://superlinia.pl/artykuly,i,16318,wielka_moc_malego_ziarna_czyli_dieta_lniana

Ciekawostki:

http://vitalia.pl/pamietnik/Dredolinka/2008939/wpis,8020606,Siemie-lniane-a-odchudzanie.html

Info o zapotrzebowaniu na żelazo patrz tutaj:
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=442316732541392&set=a.259993000773767.47263.244113572361710&type=1&theater

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *